• Wpisów:29
  • Średnio co: 25 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 01:06
  • Licznik odwiedzin:3 546 / 750 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kiedy odpływa w ten sposób kolejna osoba, uznaję to za swó kres. ponieważ nadzieja pojawiła się bardzo szybko.A zbyt szybko odpłynęła. Ludzie ulatniają się, ponieważ moja osobowość gnije.Truchło.
 

 
Co robić? Czego nie robić? Czym się zająć? Dokąd pójść?
 

 
Tak naprawdę nic się nie liczy, większość syfu tylko na chwilę zaspokaja pragnienie czegoś nowego. Ponownie brakuje mi czegoś co mogłoby mnie na chwilę wyciszyć. Co mogłoby być celem dzięki, któremu chciałabym pracować, nawet nie celem, a drobną chęcią. Jestem jednostką bez przyszłości.
 

 
Miałam cały rok na poprawę. #Niepoprawna.
 

 
https://youtu.be/ELnIGVUqfYo

Co teraz? Kolejny absurdalny rok? Pow!
 

 
Minęło już sporo czasu. Od wszystkiego. 'Dlaczego uciekasz od przyjemności'. Teraz uciekam inaczej, nigdy nie lubiłam tego w ten sposób robić, widocznie potrzebuję jakiegoś pocieszenia 'Spokojnie, tego już nie ma, ta muzyka zaraz przestanie grać'.Oczywiście najpierw jest myśl 'Wyjdź, wróć kiedy się skończy.' Nie wychodzę. Katuję się.Choćbym z żalu miała klęknąć na brudnej podłodze i płakać przy wszystkich, nie wyjdę. Pamiętam jak płakałeś, teraz mogę robić to codziennie za Twój żal.
 

 
Zdechnę..Umówiona na dziarę oczekuje pierwszego bólu.Zignoruję to, pamiętam jak gładko we mnie wszedł. Jak mnie rżnął o 11:48, 15 sierpnia jeszcze tego roku.
Mogłabym wydziarać sobie jego katasa na palcu bym mogła go ssać, choć byłoby to chore posunięcie. "Paluszek to się mieści, a..." A Twoja pała mnie dławiła.Nieznajomy poznałeś człowieka obrzydliwego. Czuję się jak zaraza.
 

 
Koszmar. Mogłabym wykonać wiele rozkazów, za możliwość zobaczenia Ciebie jeszcze raz. Ale tym razem to koszmar.Koszmar, koszmar.'To tylko zbiór obrazów'.Po przebudzeniu Twoje słowa wbiłam sobie w głowę.
 

 
26.12.2015.

Było mi spokojnie,póki nie wspomniałaś o zakazanym.'Miałaś jechać'. Miałaś jechać to najstraszniejsze co mogłabyś podawać mi na pomysł.Właściwie na przypomnienie. Nieświadomie popychasz mnie w złe plany.
 

 
Pamiętam ten wieczór miesiąc temu, gdy zjarana i upita siedziałam z tą obcą mi osobą w pokoju i zadałam jedno mało znaczące pytanie tylko po to, by sprawdzić ile Ciebie mogę znaleźć w drugim człowieku. Nie znalazłam namiastki. "Czemu jesteś taka smutna?" Kolejne słowa, które padają częściej niż rzadziej. Ponieważ byłam upita litrem wódki, zmulona haszem, wykończona szukaniem odskoczni, oderwaniem od postradania zmysłów. Ponieważ chciałam go wykorzystać, by przypomnieć sobie dotyk. Tylko resztki sumienia mnie od tego odrywały, więc zadowoliłam się jego bezmyślną uległością.Przypomniałam sobie jak trudno oderwać się od władzy, kiedy ma się w dłoniach narzędzie. "Lubisz być górą, co?" Nie lubię czuć się narzędziem. Boję się być narzędziem. W tym piekle zdołałam wykonać niewiele komend. A moje psy też zbyt często zrywały się z łańcucha.
 

 
'Wszechmogący' Panie...05:20 spowodowała nie u Ciebie lecz u mnie chęć na wymioty. Oczywiście jak to powtarzałam 'Masz rację.'.Masz rację. Ja wiem, dlatego wiem też co należy z tym zrobić, nie będziesz miał w tym wielkiego udziału. Ale mam jeszcze jedną paskudną rzecz do przekazania, ostatnią w horyzontalnym znaczeniu. Biorąc Twoje słowa do serca, chciałabym wiedzieć, że są Twoje, nawet jeżeli są adekwatne do moich uczynków, wszystkiego co zrobiłam. Zapłacę cenę jaka Ciebie zadowoli, mogę Ci to obiecać. Potraktuj to jak gdybym nigdy nie istniała. Osobiście sama siebie zadowolę. Podałabym Ci pistolet byś strzelił mi w łeb. Lubisz kryminały. Dobrej nocy.
 

 
5:20

Wrak. Bolesna prawda rozgrzała moje serce chłodną 5:20.
 

 
"Wiedźma" "Wywłoka" Nienawidzisz mnie..Nie chcesz się mną interesować, ale nie potrafisz wymazać mnie z pamięci. Jeżeli dobrze pamiętam kiedyś było to moim celem, by nikt nie potrafił. Pragnęłam być czyimś fatum. Cieszyły mnie krótkie tryumfy, bardziej niż cieszyły, bolały przegrane. Teraz wiem, że po prostu zdycham. Pierdolę nawet własne sprawy. Gówno warte szamotaniny. I am a butterfly, look at me, look at me, I can fly!!! Śmieszy mnie szczęście innych, ponieważ bez pysznego optymizmu, na horyzoncie ich szczęścia widzę jego brak. Pamiętaj, że stadium motyla trwa bardzo krótko..Karmię się tym. Nawilżam suche dłonie.
 

 
Gniję. Pamiętam dzień kolejnej szansy na poprawę.Miałam ich milion. Żadna z nich nie została wykorzystana, ponieważ gniję, jestem odpadem. Szydziłam z podobnych, z ich nieudolności, głupoty..A stając w obliczu szansy, czegoś co daje Ci druga osoba nazwę to z przywiązania, choć zazwyczaj słyszałam, że to jego naiwność, w tedy jest się nikim. Istnieje odpowiedni zawód dla mnie adekwatny do stanu gnicia.
Codziennie myślę o tym czego tamtego wieczoru nie powiedziałeś. Ile okropnych słów odnośnie mnie przemilczałeś. Nic nie wiem, dlatego, że nic nie ma. Teraz jestem ja, tamten wieczór wydarzył się 4 miesiące temu, jestem osobą, zatraconą bez pasji i planów na przyszłość, nie mam swoich zainteresowań, tracę jedyne znajomości jakie posiadam, inni widocznie tracą do mnie sympatię. Moje znajomości zacierają ślady zazwyczaj po 2 latach lub gorzej rozbijają się. Gniję. Moje baterie się wyczerpują, nawet moje sny zdają się być jakaś realną częścią, która ma miejsce, wpadłam w sidła z rozpaczy, a to tylko sny.
Pani Nikt.
 

 
UkochanaTajemnicza

Uwieczniałam chwile na zdjęciach, a teraz stały się bodźcem dla przeraźliwych ataków. Nie chcę pozbyć się jedynego co mi zostało, ponieważ nie tylko to doprowadza do ruiny. Jestem Ruina. Moje nowe alterego..gdzie podziało się poprzednie? Zrujnowane. Cofajac mój żałosny byt o 2 miesiące, mogłabym powiedzieć, że cieszą mnie pieniądze, posiadanie ich, nabywanie zachcianek..Teraz praca mnie tylko męczy, jest dodatkowym cieżarkiem na marnej stronie szali. Szala się przeważyła.Jest 00: 02, mogę liczyć błędy do wczesnego ranka, wstydzę się swoich błędów, są bardzo żałosne.
Ruina.
Codziennie pokutuje swoimi myślami, codziennie mam tego dosyć, potrzebuję Kościoła. Potrzebuję go dla wyciszenia, organy mnie uspokajają, ta opętana sekta w koło też mnie uspokaja, jebany klecha też mnie wybawi swoim patosowym śpiewem. Chcę ciągle klęczeć, nie pokazywać twarzy.Może to jest mój krzyż "Do medytacji.". Potrzebuję mieć taki krzyż. Na ścianie w pokoju, na szyi, gdziekolwiek, ale potrzebuję spokoju i snu.
 

 
Mam jedną straszną manie na prześladowanie..Jest godzina 23:22, minęła prawie doba od dzisiejszej nocy. Nie zapomnę tej nocy,ponieważ wykończyła mnie do gorączki. Do bladej twarzy, suchości w gardle i postradania zmysłów. Moja mania doprowadziła mnie do choroby, która wykańcza mnie codziennie. Nie może mnie spotykać niespodziewany widok tego czego pragnę, tego co jest mi znane i za kim/czym podążam, ponieważ dostaję białej gorączki(jak alkoholik bez możliwości picia lub w stanie przepicia).Dostałam ataku, powtarzał się co jakiś czas nocą od 01 do 05 nad ranem.Te cztery godziny snu które mi odebrałeś mój pierdolony Nieznajomy, pasmo Sudet i góro Szybowcowa mogę sobie wsadzić w dupę, bo o nich nie wiesz..Jestem wykończona i potrzebuję snu, odebrałam sobie wszystko, straciłam Ciebie, straciłam szacunek, straciłam cokolwiek cenne, nie mam nawet snu. Wykończyłam się dzisiejszej nocy do ostatnich kropli potu. Wstanie rano i funkcjonowanie nie było możliwe, jak często można spotkać na ulicy wrak człowieka? Na spacerze z "tygrysem". Nie chciałabym byś mnie poznał..naprzemieniłam to zdanie, Twój ostatni sygnał.
  • awatar TwojaNieznajoma: @TwojaNieznajoma: @gość: @gość: Wszystko co możesz tu zobaczyć nie jest przypadkowe i miałbyś 100% pewności z tego powodu do trafności osób.Swoimi pomyłkami rujnujesz zrujnowanego.
  • awatar Gość: @TwojaNieznajoma: Czyżby pomyłka? Źle identyfikuję? A to ja bardzo, bardzo, bardzo Panią przepraszam - myślałem, że rozmawiam z kimś innym - proszę więc o wybaczenie i skasowanie moich omyłkowych komentarzy, żeby więcej nie "zagówniały" Pani wpisów, jak to Pani pisze. Faktycznie, ma Pani rację - osoba, którą mam na myśli, inaczej by zareagowała na moje słowa.
  • awatar TwojaNieznajoma: @gość: Śmieszne jak nigdy, nigdy, nigdy, nigdy nie usłyszałabym tego od jedynej mi tak ważnej osoby. Wiesz pokręcony 'Gościu'. Ta osoba nie marnuje na mnie już, ani myśli, ani słów.. Może warto, więc byłoby nie znaczyć swoim gównem mojej wycieraczki jak i innych, których już oznaczyłeś, a wiem, że znaczysz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


'Nasze myśli, jak i czarne sny...'

Zazwyczaj przed snem dotykam tego co mi zostało i przywracam w pamięci to co miałam...

'Tych wydarzeń od wniosków nie da się odciąć'

Wyjątkowo okrutny akt.Wylane morze łez, więc kolej na coś innego, zdarta skóra, więc kolej na coś nowego..'Pokazał mi hart ducha jak wyjść z masakry, zastrzyk adrenaliny..' W przypływie emocji można robić wszystko, wykorzystać w swojej codzienności czynności, które są normą, a spowodować nimi coś 'nadpobudliwego'.
'Jeden cel muszę zdobyć..'

'To wszystko, śpij spokojnie na każdego jest czas.'
Dobrej nocy Aniele.

  • awatar FashionTime00: Hej :) Zapraszam na aukcje allegro od 1 zł, BCM :) allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=14612107
  • awatar Emocjonalhard: Nie wiem co Ci poradzi, tak na prawdę to ciśnie mi się do ust "skończ z tym", bo wiem, że dla Ciebie to niesamowity maraton, który Cię powoli wykańcza. Jednak wiem, że i tak z tym nie skończysz. Rób co uważasz mam nadzieję, że wyjdzie Ci to na dobre i będziesz szczęśliwa. Chociaż wiem, że szczęście to tylko iluzja. Trzymaj się.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 


'Nie patrz się na mnie, jeśli oczy masz puste,
nie zobaczę w nich uczuć, ale przejrzę, jak w lustrze,
ten świat mnie nie rozumie, czy ja nie rozumiem świata,
a może nie rozumiemy się tu obydwaj na raz?'

Jeżeli kiedykolwiek dostanę jeszcze szansę, tym razem mówię o takiej, która miałaby trwać chociażby minutę, nie będę przepraszać. Będę płakać.Będę płakać tak bardzo, jak żaden inny człowiek na świecie, żeby druga osoba poczuła w sobie moje przepraszam. Tu nie trzeba słów, potrzeba żalu.
Dobrej nocy mój..Aniele



 

 


To co ma służyć na jeden użytek, staje się powoli codziennością. Jest po tym straszne. Miałam nadzieję na lepszy sen, a przyszedł koszmar.Sen Nieznajomy, straszny. Wręcz wygoniło mnie z własnego łóżka. Odstrasza mnie, by ponownie wziąć to do ust, choć wiele gorszych, Nieznajomych rzeczy tam było...'Kurwa'

'Jeśli się nie spotkamy, proszę mi przebacz'

Jeszcze Cię zobaczę, choćbym miała skonać.





  • awatar Emocjonalhard: Wygonił Cię z łóżka szkoda że do niego wróciłaś... Przebaczy Ci.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


Ile mnie to kosztowało, ile straty.W cholerę.. straciłam zdrowy rozsądek, straciłam największe dobro jakie miałam, straciłam osobowość: podwójnie.
Nawet teraz 'siebie' nie chcę.Mam problem, poważny.Widzę jak to traktują, świadomi i nieświadomi..z pogardą, brakiem zainteresowania.A ja jak to traktuję?To moje jedyne ambicje.27 września 2015.Jedyne zmartwienie prócz siebie i smutku za innych to te, czy data okaże się prawdą.Już nawet czuję te emocje.Najpierw targnie mną niesamowity niepokój, następnie chwila zastanowienia dla innych, poczucie żalu za wszystko co zrobiłam.Za tą czarną przyjaciółkę, która stworzyłam wyłącznie w wyobraźni, za te głupoty, które pisałam, za otwieranie ust w niepotrzebnych sytuacjach, za to, że tam pojechałam !!!Za to, że dotykałam! Za to, że pozwoliłam sobie na kogoś kto mnie teraz nienawidzi..Nienawidzi za to, że jestem głupia.Tylko spokój..


Ile policzyłaś mi za swą przyjaźń?'


'Ale kiedy wszystko już oddam, czy
będziesz szczęśliwa i wolna czy.. '-'Potem nie ma już nic, nie jesteśmy nawet myślą..'
 

 


'Pewnego dnia zrozumiesz...'-Gówno prawda.Moja psychika przypomina bańkę mydlaną o wyjątkowo słabej odporności.Także, 'gówno prawda'. To też sytuacja jej jest niejasna.Osoba, która nawet nieświadomie wbiła mi te trudne do zniesienia rzeczy, to do czego się przyzwyczaiłam, przez co teraz odrzucam inne osoby, ponieważ są dla mnie nikim innym jak śmieciami, nie potrafiła mi wbić do głowy tego, że to koniec. Błąd..To nie to co wbiłeś mi do głowy, a zdarzenie się Ciebie, sprawiło to wszystko.

'Z każdą minutą każdym nowym dniem..'-Coraz mniej czasu.Tylko chwila.To będzie odpowiednie.

Na śmierć, nie poradzę sobie.
Twoja..Zapomniana Tajemnicza.
 

 


'Dziennik, 13 września, 2015 roku, 22:17.'

Nie..-na te skurcze przypomnienia mogę tylko powiedzieć długie 'NIE..'. To skurcze, prawdziwe, bolesne.Zazwyczaj czuję to w łydkach, ramionach, głowie. Okropne uczucie wstydu, tak jak tamtego dnia. Jestem '..jak owca we wnykach!'.
To z żałości.Mam ochotę wsadzić palce w gardło i rzygać tak długo, aż wyjdzie ze mnie to uczucie.

'To walka'

I to, że ta przypadłość nie należy do fizyczności, więc wymioty mi nie pomogą.Ciiii.

Mam ostatnią okazję, nawet nie szansę, a okazję, by zrobić coś co będzie związane z Tobą.Mimo tego, że może wydawać się, że nie jest to warte poświęcenia..
'Zwierzyna jest gruba, choć SKÓRA, KOŚCI i ROGI'
'...gdziekolwiek będziesz
Podążę za Tobą, wiedz - JESTEM ŁOWCĄ, wiecznie..'

 

 

'Scena, gdy uciekasz, to ta jedna z moich ulubionych'
'Scena, gdy uciekasz, to ta jedna z moich ulubionych'
'Scena, gdy uciekasz, to ta jedna z moich ulubionych'

Ile to już dni, prawie miesiąc.W cholerę zapamiętam tamta noc.Godzina 22:20 i to wszystko po wszystkim.W tedy jeszcze nie miałam świadomości tego, że to tylko moja wina, bez podzielności na to co mnie spotkało, alter ego, czy cokolwiek. Leciałam jak głupia przez puste miasto, to był dzień, który miał wszystko zakończyć..Mogłam wybiegać na ulicę jak sarenka, ale żaden samochód, dosłowne żaden.
'Dogonić cię i beztrosko zabijać czas
Ale to chyba nie w tym śnie; VANILLA SKY'

'Scena, gdy uciekasz, to ta jedna z moich ulubionych'

Dosłownie to ta jedna z moich ulubionych, najczęstsza, która się wydarza.Ta najbardziej motywująca chwila.Aż czułam, że źrenice z przerażenia stają się dwa razy większe.

''Żegnaj''- 'VANILLA SKY'


 

 

0


To było bardzo miłe uczucie, mieć to czego się pragnęło w ten sposób.Przeszkodą jest to, że nie było i nie jest to dla mnie. Ale zrobię to ponownie ponieważ..
'Mam manie prześladowczą, chcę tylko spotkać Cię znów'-Mój...
Ha..i co dalej.Do czego się posunę?
  • awatar TwojaNieznajoma: Prorocy.-'Znalazłem kod nieśmiertelności..'
  • awatar kerastani: będzie dobrze :) podoba mi się piosenka
  • awatar TwojaNieznajoma: @Emocjonalhard:Droga Panienko..z tymi drogami w Białymstoku było tak, że szło się do końca zazwyczaj w dwie strony, myślę, że wiesz za czyją sprawą się tak szło...To było chyba niestety jego ostatnie 'Żegnaj.'
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Łatwo się od czegoś uzależnić.Bycie podwójnie pomagało mi uodpornić się na ten jad.Teraz jestem w pojedynkę i nie mam zamiaru się od tego odcinać.Obojętne.Oczywiście mam marzenia, ale czuję, że są nieważne.Zostało 17 dni, czas mija bardzo szybko.17 dni na spisanie każdej głębszej myśli, nie tutaj. Przechodzą mnie dreszcze, nie mogę pozwolić na inną myśl i na inny stan świadomości, który nie sprzyja mojemu planowi.
 

 

Nie rozumiem. Człowiek łaknie i łaknie dobrych słów, choćby fałszywego potwierdzenia jakiegoś pragnienia. Chce 'TAK'. Ale jakim prawem ma tak być i jakim prawem czegoś takiego żądać, a jakim prawem wymuszać?A jakim prawem w wielkim wszechświecie istnieją tak małe istoty jak my..z rozbudowaną świadomością, która, gdy tylko uzmysłowi sobie jak mała jest i co ją otacza, przestaje chcieć istnieć z powodu przytłoczenia.
I jakim prawem zaczyna ona teraz tak uważać, jakim prawem skoro nie jest ona obcym/osobnym elementem, przecież wszechświat nie stoi jej na głowie, temu małemu pyłkowi.Więc jakim prawem ta świadomość otacza się bańką i uważa, że jest gdzieś sama ze sobą na wyłączność, a nie częścią tego wszystkiego.

'Spróbuj świat zamknąć w swoich dłoniach
Ironia…'

A jeszcze dodatkowo ile trzeba włożyć żeby wyzbyć się takiego myślenia i zaakceptować, to że nasza świadomość jest niczym, ponieważ istnieje jakiś ogromny mechanizm, który obraca światem, żeby wszystko mogło funkcjonować. Że być może jesteśmy skutkiem ubocznym. I jakim trzeba być silnym pyłem, mieć wielką samoświadomość, żeby zignorować myśli dotyczące tego co dzieje się z nami.Co to musi być za silna osobowość, by zignorować siebie i pogodzić się ze złem i żyć dalej, mimo wiedzy o tym, że jest si nikim.

'Zmieścić to wszystko w swoich wielkich oczach
Spróbuj'

Gdyby nie własny wymysł ludzi, nie miałbyś nawet imienia.Nie ma sensu imię, posiadanie rodziny, zakładanie jej, żadne dziecko, które się rodzi, żadne zadowolenie, czy też nie z powodu tego nowego istnienia. Żadne myśli, posiadanie domu, rzeczy, niby swoich własnych, a naprawdę niczyich.To tylko my przypisaliśmy im wartość.

 

 

(Nie będę się odzywać i zaśmiecać Ci skrzynki, ja po prostu tu jestem i zabiorę Ci czas.Nigdy go nie odzyskasz, będziesz cały mój)

Nie ma drugiej osoby, czegokolwiek czego samemu się nie stworzyło, która byłaby w stanie odbierać swoje myśli, relacjonując je emocjami w ten sam sposób.Nie ma takiego samego sposobu, nie ma osoby drugiej, nie ma bycia razem.Choćbyś był w stanie powiedzieć tej osobie co czujesz, jakie są twoje emocje, przemyślenia..to nie jest ważne, to nie jest pomoc.Nie ma pomocy w innej istocie z obcymi uczuciami. He..Ludzki umysł jest stworzony w sposób niezwykle niezłożony. Egoizmem, bzdurami,'przewróconymi priorytetami' jesteśmy stworzeni.

'Za chwilę wybiorę co mogę, daleko od ludzi, zanim staniemy na skraju'

Najwspanialsi kochankowie to człowiek i zdolność kłamstwa.Człowiek jest obdarowywany prezentami przez swojego kochanka. Gorzej..Człowiek upomina się o prezenty.Dopraszam się, by ktoś odpowiadał mi na pytanie, które go nie dotyczy.Dlaczego? Ponieważ okłamuję siebie dla własnego bezpieczeństwa, przez chęć poczucia się dobrze-egoizm.A w rezultacie tego co robię i tak znam własną odpowiedź, przecież i tak jest już niebezpiecznie.
'Nie ma znaczenia kto komu zwiastuje porażkę, bo jutro potwierdza lub zabiera wszystko'